04

sierpnia 2014
Skomentuj (2)

- A co, jak pójdę do faweli? - pytam znajomego Brazylijczyka, wychowanego w Rio de Janeiro. - Jeśli pójdziesz kupić narkotyki, to nic. A jeśli nie, to... też nic. Co najwyżej każą ci odejść - odpowiedział. Naprawdę? I tyle? Tyle. Skoro o Brazylii krążą mity, to o fawelach w takim razie bajki.

W czasie pobytu w Rio nie interesowały mnie plaże ani pełne sklepów uliczki na bogatej Ipanemie czy w Leblon. Na słynnej Copacabanie spędziłam może dwadzieścia minut. Liczyło się tylko to - prawdziwe oblicze tego kraju....

[ czytaj całość ]

01

sierpnia 2014
Skomentuj (2)

Godzina 17:00. Warszawę spowił dźwięk syren. Zatrzymał się autobus linii 190. Za nim kilka samochodów. Niektórzy wyszli z pojazdów. I stanęli. Nie wszyscy. Kierowca granatowego kombi wyraźnie się zdenerwował, że jacyś idioci zatamowali mu ruch. Dotrze minutę później do domu. Nie wytrzymał. Zawrócił z impetem. W podobnym tonie zareagował właściciel białego volkswagena. Trąbił. I na pewno nie po to, aby uczcić pamięć poległych...

Z każdą rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego czy II Wojny Światowej świat dla mnie przestaje się na chwilę kręcić. W oczach pojawiają się łzy a...

[ czytaj całość ]

20

lipca 2014
Skomentuj (2)

Taksówkarz przegapił zjazd z ekspresówki. Z Okęcia na Bemowo jechałam przez Pruszków. Dobrze, że wyłączył taksometr. Weszłam do mieszkania w Warszawie i stanęłam przy oknie. Padał deszcz. Było szaro i ponuro. Pomyślałam - dopiero co rozmawiałam z Roberto Carlosem, spacerowałam po fawelach w Rio de Janeiro, spałam w pięciogwiazdkowym hotelu w Brasilii, a teraz nagle znów jestem tutaj. Mam za sobą piękne pół miesiąca, z którego każdy kolejny dzień był drogą w nieznane, nową przygodą.

Dopiero teraz, dziesięć dni po powrocie z Brazylii, znalazła się chwila,...

[ czytaj całość ]

12

czerwca 2014
Skomentuj (2)

To już dziś. Kolejny piłkarski turniej. Pewnie wielu miało go dość, zanim się jeszcze w ogóle rozpoczął. A spora część moich koleżanek będzie go wyklinać gorzej niż kierowcy piątkowe korki przy wyjeździe z Warszawy.

Gdyby nie ten turniej, to pewnie uczyłabym się teraz do sesji. Skończyłabym wreszcie studia. Albo pracowała gdzieś zagranicą, zbierając truskawki i w miesiąc zarobiłabym na kapitalne wakacje w Hiszpanii albo na jednej z wysp Morza Śródziemnego. Albo może znalazłabym normalną, stałą pracę za biurkiem jakiejś korporacji i jak każdy z utęsknieniem wyczekiwała weekendu.

...

[ czytaj całość ]

11

czerwca 2014
Skomentuj (2)

- Pierwszy raz w życiu widzę brazylijski paszport! - celnik na granicy polsko-ukraińskiej nie mógł wyjść z podziwu, przeglądając granatową, podniszczoną książeczkę. - Co z wami robi Brazylijczyk? Co go tutaj ściągnęło? - dopytywał, zachowując się, jakby zobaczył husarza na koniu, rozmawiającego przez iPhone'a. - Zabraliśmy go na wycieczkę do Lwowa - odpowiadaliśmy z uśmiechem, a strażnicy nie za bardzo nam wierzyli. Przynajmniej ukraińscy, bo Polacy potraktowali bardziej tę sytuację jak miłą odmianę w środku codziennej rutyny. Zawsze to coś nowego i innego niż użeranie się z niezachęcająco wyglądającymi kierowcami...

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Ostatnia