20

lipca 2014
Skomentuj (2)

Taksówkarz przegapił zjazd z ekspresówki. Z Okęcia na Bemowo jechałam przez Pruszków. Dobrze, że wyłączył taksometr. Weszłam do mieszkania w Warszawie i stanęłam przy oknie. Padał deszcz. Było szaro i ponuro. Pomyślałam - dopiero co rozmawiałam z Roberto Carlosem, spacerowałam po fawelach w Rio de Janeiro, spałam w pięciogwiazdkowym hotelu w Brasilii, a teraz nagle znów jestem tutaj. Mam za sobą piękne pół miesiąca, z którego każdy kolejny dzień był drogą w nieznane, nową przygodą.

Dopiero teraz, dziesięć dni po powrocie z Brazylii, znalazła się chwila,...

[ czytaj całość ]

12

czerwca 2014
Skomentuj (3)

To już dziś. Kolejny piłkarski turniej. Pewnie wielu miało go dość, zanim się jeszcze w ogóle rozpoczął. A spora część moich koleżanek będzie go wyklinać gorzej niż kierowcy piątkowe korki przy wyjeździe z Warszawy.

Gdyby nie ten turniej, to pewnie uczyłabym się teraz do sesji. Skończyłabym wreszcie studia. Albo pracowała gdzieś zagranicą, zbierając truskawki i w miesiąc zarobiłabym na kapitalne wakacje w Hiszpanii albo na jednej z wysp Morza Śródziemnego. Albo może znalazłabym normalną, stałą pracę za biurkiem jakiejś korporacji i jak każdy z utęsknieniem wyczekiwała weekendu.

...

[ czytaj całość ]

11

czerwca 2014
Skomentuj (3)

- Pierwszy raz w życiu widzę brazylijski paszport! - celnik na granicy polsko-ukraińskiej nie mógł wyjść z podziwu, przeglądając granatową, podniszczoną książeczkę. - Co z wami robi Brazylijczyk? Co go tutaj ściągnęło? - dopytywał, zachowując się, jakby zobaczył husarza na koniu, rozmawiającego przez iPhone'a. - Zabraliśmy go na wycieczkę do Lwowa - odpowiadaliśmy z uśmiechem, a strażnicy nie za bardzo nam wierzyli. Przynajmniej ukraińscy, bo Polacy potraktowali bardziej tę sytuację jak miłą odmianę w środku codziennej rutyny. Zawsze to coś nowego i innego niż użeranie się z niezachęcająco wyglądającymi kierowcami...

[ czytaj całość ]

13

marca 2014
Skomentuj (2)

Wysiedliśmy na stacji metra Irini w Atenach. W oddali widać już było efektowną konstrukcję stadionu olimpijskiego. Do ligowego meczu Panathinaikosu z Arisem Saloniki pozostało około 45 minut. Ale... w zasięgu wzroku nie znajdował się ani jeden kibic w zielonym szaliku. Dopiero tu, na peronie mnie to zaniepokoiło. Szybko dotarła do nas brutalna prawda - to nie tu. Spotkanie zapewne zostanie rozegrane na starym obiekcie jednej z najlepszych greckich drużyn - Apostlos Nikolaidis. Niezła wpadka.

Pytaliśmy wcześniej o drogę pracownika metra i przypadkowych przechodniów. Mówiliśmy, że jedziemy na...

[ czytaj całość ]

21

stycznia 2014
Skomentuj (2)

Dziadek kilka razy opowiadał mi o zimie, w czasie której trzeba było kopać tunele, żeby się dostać na sąsiednią ulicę. Ubocze, osiedle domków jednorodzinnych, brak asfaltowej drogi. Nikt nie liczył na pługi ani żadną inną pomoc z zewnątrz. Łopata w łapy i do dzieła, bo nie wyjdziesz. Ale... nigdy nie słyszałam w jego głosie narzekania. Wręcz przeciwnie - jego opowieści bardziej zabarwione były przygodą.

Może to po dziadku odziedziczyłam tę chęć przeżywania? Tę radość zawsze, kiedy jestem tam, gdzie coś się dzieje? Jeśli tak, to mu dziękuję.

...

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Ostatnia