11

maja 2012
Skomentuj (1)

Od paru dni nie mam zupełnie mocy do pisania prozą. Kilka zaczętych tekstów zaśmieca mój pulpit i prosi się o dokończenie tak, jak ja się proszę o wysłanie gazet i czasopism z Polski. Pozostaje mieć nadzieję, że na każdego przyjdzie pora. Tymczasem zaś kolejna porcja moich rymowanych przemyśleń i zdjęcie o bogatej historii. Zrobiłam je pewnego mroźnego wieczoru podczas mojej pierwszej wycieczki na nowojorski Brooklyn i rzuciłam gdzieś na dysk, początkowo uważając, że nie jest zbyt godne uwagi. Dopiero po kilku miesiącach się z nim przeprosiłam. Warto było?  


[ czytaj całość ]

05

maja 2012
Skomentuj (2)

Pamiętam dobrze ten moment, kiedy się dowiedziałam, że piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku odbędą się w Polsce. Nie wiedząc czemu, pierwsze, o czym wtedy pomyślałam, to była impreza otwarcia. No bo inauguracja wielkiego sportowego święta to zwykle przekrój kultury i tradycji kraju goszczącego. Momentalnie napłynęły mi do głowy obrazki z wielkiego show, otwierającego mundial w Korei Płd. i Japonii czy Igrzyska w Sydney. A zaraz potem oczyma wyobraźni zobaczyłam Zespół Pieśni i Tańca Śląsk z podskakującymi w rytm ludowej muzyki starszymi paniami, trzymającymi się za boczki i przywdziewającymi białe...

[ czytaj całość ]

01

maja 2012
Skomentuj (0)

Na takim weselu pewnie większość moich rodaków by się nie odnalazła. Albo przynajmniej wyszła by z niego niezadowolona, rzucając tekstami w stylu "a idź mi z takim weselem". Ale mnie jako osobie, która nie przepada za tego typu imprezami, się podobało.

– To uroczystość wysokiej klasy. Młodzi są bogaci. Będzie tradycyjnie, ale na wysokim poziomie – zapowiedział mi do ucha ponad osiemdziesięcioletni dziadek Bob jeszcze przed imprezą. I faktycznie. Moje pierwsze amerykańskie wesele bardziej przypominało wykwintne after party po gali rozdania Oscarów niż uroczystość zaślubin, którą znałam...

[ czytaj całość ]

27

kwietnia 2012
Skomentuj (0)

Późny wieczór (wczesna noc?) to magiczna pora. Mózg powinien być wtedy zmęczony i żądać odpoczynku. Ale nie dość, że tego nie robi, to jeszcze zachęca do ponownego zapalenia światła i włączenia komputera jak matka pięciolatka do zjedzenia marchewki. I za nic ma fakt, iż staruszek laptop już dawno zasnął, a ja też chętnie poszłabym w jego ślady. Ale mój opór jest solidny jak obrona Chelsea Londyn w półfinale Ligi Mistrzów z Barceloną. Wtedy zdenerwowany już do granic możliwości wypełniający moją głowę organ odgrywa się na mnie. Ładuje we mnie kolejne...

[ czytaj całość ]

23

kwietnia 2012
Skomentuj (0)

Dostałam propozycję pisania bloga w serwisie NaTemat.pl. Pomysł stworzenia takiego portalu był dobry. Internetowe pamiętniki dorównują popularnością największym gigantom informacyjnym w sieci. Nierzadko są o wiele lepszymi źródłami informacji. Ale komu by się chciało codziennie zaglądać pod kilkanaście lub kilkadziesiąt adresów albo nie daj Boże spamiętać je wszystkie? Ktoś więc pomyślał, żeby zebrać ciekawych ludzi i umieścić ich spostrzeżenia pod jednym linkiem. To sztuka wymyślić coś nowego w sieci w czasach, kiedy wydaje się, że nic nowego wymyślić się już nie da.

To bardzo miłe. Dzięki. Odmówiłam....

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Ostatnia