22

marca 2012
Skomentuj (0)

Dzień Świętego Patryka! Dzień Świętego Patryka! Wszyscy na zielono! Przypinamy koniczynki i idziemy na paradę! To Dzień Świętego Patryka! Eee, yyy, a co w tym chodzi? Okazuje się, że tego dnia zielono jest nie tylko na głowie, ale także w głowie.

Wiedziałam, że istnieje coś takiego jak St. Patrick’s Day, że jest to irlandzkie święto i że jest popularne na całym świecie. Ale w życiu bym się nie spodziewała, że w Stanach Zjednoczonych dorównuje ono sławą Walentynkom, Halloween, a nawet… Bożemu Narodzeniu!

Zaraz (chociaż...

[ czytaj całość ]

20

marca 2012
Skomentuj (1)

To niesamowite uczucie, jakie wszystko wydaje się małe po zobaczeniu Nowego Jorku. Jakie wszystko wydaje się proste po odnalezieniu się w nowojorskim tłumie i rozpracowaniu nowojorskiego metra, największego na świecie pod względem liczby stacji. Można się zgubić. Można oszaleć. Można po prostu nie ogarnąć tego chaosu i wielkości. Ale ani przez chwilę nie czułam się w stolicy świata zagubiona. Nie czułam się obco. A przecież odwiedziłam ją dopiero (już?) trzeci raz. Dla porównania mieszkałam trzy lata w Warszawie, ale nigdy się w niej nie zadomowiłam.

Nowy Jork...

[ czytaj całość ]

14

marca 2012
Skomentuj (4)

Amerykanie jarają się byle czym. Zdecydowanie nadużywają słów "cute" i "excited". Właściwie wszystko jest cute, a oni są cały czas excited. Kiedy się witają, zachowują się, jakby spotkali zaginionego przed dziesięcioma laty członka rodziny. Stereotyp biegającego z aparatem fotograficznym podnieconego azjatyckiego turysty można spokojnie zamienić na Amerykanina przy kości, rejestrującego skrupulatnie wszystko swoim iPhonem. Uśmiechów, poklepywania po plecach i upewnień, że rozmówca ma się dobrze nie ma końca. Czasem się zastanawiam, skąd oni biorą tyle energii? To plastikowe żarcie z supermarketów tak ich pobudza? Jeśli tak, to na mnie ono...

[ czytaj całość ]

08

marca 2012
Skomentuj (6)

Autobus był już załadowany pasażerami, którzy właśnie wylądowali na Heathrow i miał odjeżdżać w kierunku terminala londyńskiego lotniska. W ostatniej chwili do pojazdu wskoczył łysiejący pan w okolicach pięćdziesiątki w eskorcie młodego angielskiego stewarda. – Mówicie i po polsku, i po angielsku? – zwrócił się pracownik British Airways do znajdujących się pod ręka dziewczyny i chłopaka, wyglądających na parkę. Pokiwali głową pewni siebie. Uradowany steward zaczął im tłumaczyć, że starszy pan wyraźnie potrzebuje pomocy w jakiejś sprawie, ale na drodze stanęła bariera językowa. Chodziło o banalną kwestię – gdzie ma...

[ czytaj całość ]

29

lutego 2012
Skomentuj (0)

Nie chodziło tylko o piłkę nożną. Chociaż wygrali. I to w Krakowie. Po raz pierwszy w historii przy Reymonta. Spotkania pod Wawelem zawsze miały swój smaczek i zawsze wiele się w nich działo nie tylko na boisku. Tym razem nie było inaczej. Napinka z obu stron.

Ale… nie chodziło o piłkę nożną! Tak naprawdę zwykle nie ogarniam tego, co się dzieje na murawie, kiedy fotografuję. Znam takich fotoreporterów, którzy, owszem, stoją za bramką, trzymają aparat, ale odgrywa on rolę drugoplanową. Bardziej skupieni są na wyzywaniu sędziów i...

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Ostatnia