18

grudnia 2011
Skomentuj (1)

Mówisz Azja, myślę… architektura. Nie przeludnienie, nie pola ryżowe ani nie skośne oczy. Tylko pozłacane budynki. Wielopoziomowe zdobione dachy, pozłacane wieżyczki, tysiące kolorowych ornamentów…

I chociaż moje wyobrażenia bardziej dotyczyły Chin, to nie zawiodłam się będąc w Tajlandii. Przepych, porównywalny tylko z europejską epoką baroku, rzucał się w oczy nawet przy drodze szybkiego ruchu. Kilkupasmówkę prowadzącą na lotnisko w Bangkoku zdobią złote posążki buddy! W mieście co kilka metrów stoi ołtarzyk na część buddy albo króla Ramy IX, którego Tajowie wielbią niemniej. I to nie jest taki...

[ czytaj całość ]

16

grudnia 2011
Skomentuj (1)

Przede mną rozpościera się zapierający dech w piersiach widok, aparat wisi na szyi, a ja stoję i zupełnie nie wiem, jak go użyć. To frustrujące. Często mi się to zdarza właśnie w takich momentach. Szukam czegoś niezwykłego, chodzę w kółko i nic. A później wracam do domu, zrzucam zdjęcia i po chwili wszystkie lądują w koszu. Może zamiast szukać gruszki na wierzbie powinnam sobie powiedzieć, że czasem najprostsze ujęcia są najlepsze?

Chyba lepiej się po prostu czuję w fotografowaniu sportu. Bardziej czuję reporterkę niż krajobrazy, chociaż ta...

[ czytaj całość ]

13

grudnia 2011
Skomentuj (1)

Nieśmiertelny utwór Last Christmas rozbrzmiewał w całkiem donośnych głośnikach telefonu komórkowego raz po raz. Jakość komórek pomału zaczyna mnie przerażać. Jeszcze kilka lat, a wieżę stereofoniczną, komputer i wszelkie odtwarzacze muzyki, niezintegrowane z aparatem telefonicznym, będzie można jedynie znaleźć w słownikach pod hasłem archaizmy.

Do dźwięków, płynących z malutkich głośników, dołączyło wkrótce pięć ludzkich głosów. Głosy te wydobywały się z gardeł, zasłoniętych białą bujną brodą albo całkiem roznegliżowanych. Śpiewało kilku mikołajów i dwie śnieżynki. W końcu święta za pasem. Nie byłoby w tym więc nic dziwnego, gdyby...

[ czytaj całość ]

08

grudnia 2011
Skomentuj (2)

Nigdy nie wyjeżdżam nigdzie w ciemno. Przed każdą podróżą czytam o miejscu, w którym będę. Nie tylko dlatego, żeby coś o nim wiedzieć, ale też, a może przede wszystkim dlatego, że mnie to po prostu interesuje. Uwielbiam atlasy geograficzne, wszelkie albumy z setkami fotografii, książki podróżnicze.

Takie przygotowanie do wyjazdu sprawia, że w głowie rodzi się wyobrażenie o danym miejscu. Szybko to wyobrażenie zostaje jednak zweryfikowane. Czy to nie ciekawe? Człowiek przegląda zdjęcia, czyta, szuka informacji. Wydaje mu się, że wszystko już wie, a kiedy dociera do...

[ czytaj całość ]

05

grudnia 2011
Skomentuj (3)

Tak, jestem oderwana od rzeczywistości. I strasznie lubię to swoje oderwanie od rzeczywistości.

Na zdjęciu: Jezioro Echo w Górach Skalistych w stanie Kolorado, USA.



[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Ostatnia