03

stycznia 2016
Skomentuj (0)

Wpakowałam się do kolejnego samolotu. Wracałam do domu już dwudziestą godzinę. Moje powieki były jak biegaczki narciarskie w Tour de Ski na ostatnich metrach podjazdu na włoski Alpe Cermis - ledwo kontaktujące, jadące już tylko na ambicji, ale jednocześnie podekscytowane, że to końcówka, kilka sekund do mety, do ukończenia morderczych zawodów. Wbiło mnie w skórzany fotel. Maszyna wystartowała i szybko została wchłonięta przez gąszcz ciemnych chmur, a ja mimowolnie zaczęłam układać się do małej drzemki. Po chwili jednak uniosła się ponad nie, a moje oczy nagle odzyskały pełną witalność. Jakby...

[ czytaj całość ]

03

listopada 2015
Skomentuj (147)

Półprzytomna chwiejnym krokiem przeszłam jeszcze kawałek, po czym w całym ekwipunku padłam na kolana. Marzyłam o tym, żeby zwymiotować. Chyba poczułabym się lepiej. Ale nie udało się. Parę łapczywych haustów świeżego górskiego powietrza oraz kilkudziesięciosekundowe skupienie wzroku na rozgwieżdżonym niebie w końcu pomogło. Sprawiło, że znów stanęłam na nogi. Ciągle kręciło mi się w głowie. Byłam blada. Wyglądałam marniej niż reprezentacja Brazylii w finale mistrzostw świata w 1998 roku. Moi towarzysze patrzyli na mnie z niedowierzaniem.

Nie, to nie relacja z Wierzchołka Południowego pod samym...

[ czytaj całość ]

28

lipca 2015
Skomentuj (0)

Nie myślałam o niczym. Ani o tym, jak daleko jeszcze, ani o zmęczeniu. Po prostu wlokłam się krok za krokiem. Godzinę za godziną. Skupiona byłam tylko na poruszaniu nogami. Jedna za drugą. Mozolnie do góry. - Licz kroki! - rzucił ktoś. Nie. Nie lubię cyfr. Niczego też nie robię na czas. A czas to znów cyfry. Może dlatego w szkole nie szła mi matematyka.

Oddech stawał się cięższy. Łapałam coraz więcej powietrza. Z każdym napięciem mięśni wydawałam z siebie dziwny dźwięk. Jednak on mi pomagał....

[ czytaj całość ]

11

lipca 2015
Skomentuj (0)

Jak to możliwe, że to już? Że już rusza nowy sezon Ekstraklasy? Mam wrażenie, że z każdym rokiem przerwa letnia jest coraz krótsza. Niektórzy zawodnicy praktycznie w ogóle nie mają wolnego po długich wyczerpuących rozgrywkach. Jest coraz intensywniej. I we współczennej piłce, i w moim życiu. Chociaż w tym drugim to nie wiem, czy da się jeszcze bardziej. Za kilkanaście dni ruszam na kolejną wyprawę życia. Będzie o czym pisać. 

Póki co jednak mamy za sobą spotkanie inagurujące nowy sezon. W meczu o Superpuchar...

[ czytaj całość ]

03

maja 2015
Skomentuj (0)

Mam za sobą piękne dwa dni spędzone na Stadionie Narodowym. Dwa intensywne, pracowite, zabiegane i szalone dni. Wiecie, że to był dopiero drugi finał Pucharu Polski, na jakim byłam? Na pierwszy pojechałam w 2007 roku do Bełchatowa (!)  jako pracownik biura prasowego Korony Kielce. Korona przegrała z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. Pamiętam, że niesamowite wrażenie robiło na nas to, że na to spotkanie dotarły aż cztery tysiące osób z Kielc.

A teraz? Finał oglądało ponad 45 tysięcy ludzi. Dziesięć tysięcy fanatyków Lecha Poznań mogło normalnie...

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 Ostatnia