19

października 2012
Skomentuj (6)

Usiadł na brzegu starego, starannie pościelonego łóżka. Wypełniona do granic możliwości powietrzem pierzyna zapadła się pod jego ciężarem. Nie ważył dużo. Zawsze był drobnej postury. Ale od jakiegoś czasu wyglądał wyjątkowo mizernie. Nikł na tle tego wielkiego łóżka i tej pierzyny niczym surfer w morskich falach, tracąc równowagę.

Zawołał mnie do siebie. Często to robił. Głównie po to, żeby mi dać parę złotych od święta. Za późno zdałam sobie sprawę, jak długo musiał odkładać, żeby pod choinkę dać każdemu. Po latach ciężkiej pracy jako cieśla listonosz nie...

[ czytaj całość ]

12

października 2012
Skomentuj (4)

Znów miałam coś pisać. Znów wyszło co innego. Czwartek okazał się bardzo smutnym dniem. Nie szanujemy siebie nawzajem. Brak wokół zwykłej życzliwości. Kłócimy się często bez sensu. Naśmiewamy się z siebie nawzajem. Oskarżamy. Zazdrościmy. Nienawidzimy. A potem nagle dowiadujemy się, że kogoś już wśród nas nie ma. Pamiętaj, nigdy nie wiesz, z kim żegnasz się po raz ostatni.

Miałam tego nie publikować. Ale pod wpływem kilku pozytywnych recenzji od ludzi, których opinia się dla mnie liczy, zdecydowałam się zmienić zdanie. Jako że nie mam chwilowo siły na...

[ czytaj całość ]

05

października 2012
Skomentuj (1)

Piździ, piździ, piździ – powtarzał rytmicznie kolega-sąsiad, wydając przy tym szereg innych, jeszcze dziwniejszych dźwięków i plując na wszystkie strony. Szybko podłapaliśmy motyw. Chodziliśmy przez pewien czas po podwórku, próbując nucić coś na wzór mocno porysowanej płyty. Mieliśmy po jedenaście, dwanaście lat i nie wiedzieliśmy, że to się nazywa beatbox ani że nasze "piździ" pochodzi z jednej z najważniejszych płyt hip-hopowych w Polsce. Był rok 2001. Lato.

Kolega miał komputer. Nikt inny z podwórka wtedy nie miał. Sprzęt należał do jego starszego brata, ale na nasze szczęście...

[ czytaj całość ]

27

września 2012
Skomentuj (5)

Najedź kursorem myszy na czerwony krzyżyk na górze ekranu. Kliknij.

Nie klikasz. Nie po to otwierałeś tę kartę trzy sekundy temu, żeby ją zamknąć tylko dlatego, że ktoś ci każe. W dodatku ktoś wirtualny. Ktoś, kogo nie widzisz. Kim on/ona w ogóle jest, żeby ci rozkazywać? Przecież masz swój mózg. Myślisz samodzielnie, masz własne poglądy i zdanie oraz jesteś niezależny. Poza tym masz wolne i robisz, co ci się podoba. Bo jakbyś nie miał, nie siedziałbyś na fejsie. Błąd. Siedzisz, bo jesteś w pracy. Szczególnie dlatego, że...

[ czytaj całość ]

13

września 2012
Skomentuj (20)

Słyszałam różne zdania na temat mojego wyjazdu do Stanów. Częściej byłam żegnana słowami "po co ci to" niż "powodzenia". Normalne. Przecież miałam już sporo mimo młodego wieku: jakieś tam doświadczenie, wyrobioną opinię, znajomości i dobry start. Tymczasem rzuciłam wszystko i wyjechałam, żeby spróbować czegoś nowego i sprawdzić siebie. Rozwijanie się na własną rękę… To takie… niedzisiejsze.

Znajomi mi czasem piszą, że mnie podziwiają i dodają otuchy. Fajnie, takie słowa zawsze są miłe i napędzają. Piszą też, że jestem odważna. Nie jestem. Boję się jak każdy inny. Większość...

[ czytaj całość ]

Pierwsza 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 Ostatnia