07

stycznia 2012
Skomentuj (4)

Życie to sztuka dokonywania wyborów. Wybory to decyzje. To konkretne decyzje. Im krócej się nad nimi zastanawiasz, tym lepiej, bo masz więcej czasu na ich zmianę. To po co się nad nimi zastanawiać, skoro zawsze można je zmienić? Bo zmiana to też decyzja. I tak wracamy do punktu wyjścia – życie to sztuka wyborów. Ten, kto ich dokonuje, rozwija się. Ten, kto tego nie robi, stoi w miejscu, czyli się cofa. Inaczej rzecz ujmując, niczego już w życiu nie osiągnie. 

Najtrudniejsze w podejmowaniu decyzji nie jest samo jej podjęcie, ale jej konsekwencje. Każda decyzja wiąże się ze zmianą. A my boimy się zmian, bo te z kolei zaburzają naszą sferę komfortu. Nasza sfera komfortu to miejsce, w którym czujemy się dobrze, które znamy. Każde odchylenie od normy powoduje jej zaburzenie, a, co za tym idzie, strach i niepewność. Nikt nie chce żyć w strachu i niepewności. Ale to właśnie strach jest motorem odwagi. Bez strachu nie ma odwagi. Odważni to ludzie, którzy się boją, a mimo to rezygnują ze sfery komfortu.

– Żenię się!

– Co?! Przecież mówiłeś, że nigdy w życiu nie pójdziesz do ołtarza! Biorąc pod uwagę twoje niedecydowanie, to pewnie i tak zaraz weźmiesz rozwód…

Nie, on nie jest niezdecydowany. Trzeba odróżnić niezdecydowanie od zmiany decyzji. On dokonał wyboru, zmienił swoją decyzję, a to oznacza, że się zdecydował. Niezdecydowanie to wahanie się, nieumiejętność szybkiego dokonania wyboru. Ta cecha przeszkadza w życiu. A nawet, jeśli ten człowiek zaraz weźmie rozwód, to co? Ma do tego takie prawo, jak ty do zignorowania ministranta z koszyczkiem podczas mszy świętej. Ważne, że to jego decyzja, którą świadomie podjął. I nie musi się z niej nikomu tłumaczyć.

Cenię ludzi, którzy podejmują decyzje i głośno o tym mówią. A jeszcze bardziej tych, którzy je zmieniają i nie boją się o tym mówić. Ten, kto idzie przez życie w towarzystwie słów "nigdy" i "zawsze", oszukuje sam siebie. Oszustwo polega na tym, że uważa się za znającego przyszłość jasnowidza, skoro wie, co nigdy nie zdarzy się w przyszłości, a co będzie zawsze. Te dwa słowa to dwa najniebezpieczniejsze wyrazy na świecie. Nigdy nic nie jest zawsze. Zawsze coś się może zmienić i obalić nigdy.

Czasem, kiedy głowę dręczy za dużo myśli i opcji, lepiej jest porzucić rozważanie konkretów kosztem spojrzenia na nie z wyższej perspektywy. Wtedy stają się mniejsze i łatwiej jest je uporządkować. To tak, jak z lataniem. Kiedy samolot wzbija się w powietrze, wszystko na ziemi staje się coraz mniejsze, łatwiejsze do ogarnięcia. Ten tekst był spojrzeniem na dużo małych spraw z jednej dużej wysokości. Niedługo trzeba będzie podjąć wiele decyzji…

Na zdjęciu: to gdzie idziemy? Coraz wyżej… Góry Skaliste, stan Kolorado, USA.


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

Alfonzo (2017-05-14 20:42:19),


Hello, after reading this remarkable paragraph i am as well delighted to share my familiarity here with colleagues.

PD (2012-01-10 04:25:42),


będą i o sporcie niedługo :)

manius (2012-01-09 22:02:39),


Niedługo to Paula filozofką zostanie chyba, chyba brakuje Ci kontaktu z meczami, bo kiedyś wpisów było dużo więcej o sporcie a teraz.. Nie mówię że źle ale inaczej, pozdrawiam:)

robert k (2012-01-07 23:29:30),


:)