05

września 2013
Skomentuj (3)

Śluby. Nigdy nie sądziłam, że będę je fotografować. Pewnie dlatego, że nie lubię tego typu imprez. To tak jak z klubami nocnymi - nie lubię, ale też w nich pracowałam. Życie. Zawsze uważałam, że reportaż z uroczystości zaślubin i wesela wcale nie należy do rzeczy łatwych. Musisz być wszędzie. Widzieć wszystko. I być skoncentrowanym na maksa czasem i przez piętnaście godzin non stop. A dzień po jesteś padnięty porównywalnie do Kuby Koseckiego po meczu ze Steauą Bukareszt.

Ale... to fajne doświadczenie. Szybko się w tym odnalazłam. Być może dlatego, że lubię iść do ludzi i "polować". Na emocje, ciekawe momenty. Typowa reporterka. O to chodzi. Poniżej kilka klatek z najważniejszego dnia Ani i Damiana oraz ich nietypowego pleneru.


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

Cheryl (2017-05-17 21:32:35),


I do accept as true with all the ideas you've offered on your post. They are really convincing and will certainly work. Still, the posts are very short for newbies. May you please lengthen them a bit from next time? Thanks for the post.

Leszek (2013-09-08 17:56:55),


Super, niesztampowe!

AM (2013-09-08 17:29:37),


Cudowne zdjęcia:)