05

marca 2013
Skomentuj (1)

W życiu na każdym kroku trzeba mieć oczy otwarte szerzej niż na skrzyżowaniu w centrum Warszawy. Thomas Morgenstern okazał się bardziej ogarnięty w sprawach nowej punktacji w skokach narciarskich niż Walter Hofer, cała jego ekipa i ich stuletnie doświadczenie. Dzięki temu to Polacy ostatecznie dostali brązowe medale mistrzostw świata.

W poniedziałkowym meczu Wisły Kraków z Podbeskidziem Bielsko-Biała sędzia Marcin Borski podyktował ewidentny rzut karny po faulu na Rafale Boguskim, ale szybko zmienił zdanie, sugerując się reakcją swojego asystenta. Arbiter bramkowy stał trzy metry od akcji. Według niego, absolutnie nic nie było. Proponuję zwiększyć ilość sędziów. Po jednym na piłkarza? Właśnie sobie to wyobraziłam. Musieliby wychodzić chyba wtedy na murawę w trzech rzędach, pomiędzy piłkarzami obu drużyn. Przynajmniej dzieciaki od wyprowadzania by na tym skorzystały.

Mojej mamie wydano ostatnio prześwietlenie nie jej zęba. Ciekawe, czy jeszcze by go miała, gdyby nie zachowała odpowiedniej czujności. W tak zwanym międzyczasie była także kradzież mojego zdjęcia do zagranicznej gazety. Co za tydzień, jakby to powiedział Olivier Janiak. Ale kulminacja dopiero przed nami.

Wystawiliśmy na Allegro kamerę. Po trzech dniach od rozpoczęcia aukcji odezwał się do nas gość, zdecydowany na jej kupno. Chciał to jednak zrobić poza Allegro, bo jako obcokrajowiec nie mógł zrobić tego przez portal. Tak twierdził. Myślałam, że to Bułgar, na co mogłaby wskazywać flaga tegoż kraju w jego awatarze. Prosił o zakończenie aukcji. Od razu podał link do strony Pocztexu i orientacyjną cenę przesyłki. Poprosił o dane do przelewu.

Od początku mi się to nie podobało. Ale może to normalny facet? Może mam tylko urojenia? W końcu, pomyślałam, to on ryzykuje. Zobaczę kasę na koncie, to pójdę na pocztę. Proste. Ostrożności jednak nigdy za wiele. Pomieszałam trochę w danych.

Później co chwilę pytał, czy dostałam przelew. Następnie pisał już tylko o potwierdzeniu z banku. Potwierdzeniu? Przelew jest albo go nie ma. Wiecie, to tak jak z ciążą… Można ją przerwać, ale nie zawiesić. Widać, że bardzo mu zależało. Irytowały mnie teksty w stylu "ale pamiętaj, musisz natychmiast wysłać przesyłkę, jak dostaniesz potwierdzenie przelewu i postępować wedle instrukcji".

W końcu dostałam maila z Barclays. Brytyjski bank napisał, że transfer został dokonany, ale zanim pieniądze znajdą się na moim koncie, muszę przesłać potwierdzenie wysłania przedmiotu do weryfikacji. W mailu tym otrzymałam również adres do wysyłki. Nigeria. I ludzie naprawdę się na to nabierają?

Moją uwagę przykuły informacje końcowe wiadomości, a dokładniej adres mailowy, na który należało w razie potrzeby słać pytania i wątpliwości. Domena in.com. Angielska to co.uk. Weszłam na stronę Barclays. W zakładce "kontakt" znajduje się specjalny odnośnik zatytułowany "przestępstwa online". "Jeśli masz podejrzenia co do maila, który rzekomo jest od nas, pisz…" Napisałam. Nie otrzymałam odpowiedzi. Ale nie była ona potrzebna.

Niedługo później znajomy miał podobną sytuację. O mało co nie wysłał na Czarny Ląd aparatu. Słyszałam wcześniej o przekrętach, związanych z ludźmi z Nigerii, ale nie spodziewałam się, że rozwinęło się to już na taką skalę. Mam kumpla Nigeryjczyka. Świetny człowiek. Pewnie nie wytrzymałabym dwóch miesięcy w Anglii bez niego. Razem zwiedzaliśmy Anfield Road i Old Trafford. Czemu ludzie z twojego kraju robią takie rzeczy? – zapytałam go. – Nie robią. Zwykle to nie są nawet Nigeryjczycy. Nigeria nie jest taka, na jaką kreują ją media, serio. Przyjedź, to się przekonasz.

Wszystko to działo się podczas mojego pobytu na Mazurach. A człowiek chciał odpocząć…

Na zdjęciu: w Mikołajkach całkowicie przypadkiem znalazłam się na koncercie Andrzeja Piasecznego. Kolokwializując, totalna masakra. Mylił tekst, więcej nucił niż śpiewał, myślami był zupełnie gdzie indziej, a wyglądał tak, jakby nie spał od tygodnia. Chyba, kolego, czas odstawić to, co bierzesz i posiedzieć trochę w domku pod Kielcami. Pusty stoi, a takie ładne widoki tam wokół…


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

Jagna (2013-03-05 21:53:59),


Z Nigeryjczykami jest tak samo, jak z Polakami. Wszędzie trafisz na cwaniaków, którzy zrobią odpowiednią reklamę swojemu narodowi. A zdarzy się ktoś uczciwy i fajny - jednostka, wyjątek. A Piasek... cóż, jego 5 minut już daaawno minęło, teraz zostały rozkluszczone balladki ;]