19

sierpnia 2012
Skomentuj (13)

Nie wierzę w przesądy, talizmany, zapeszanie i tego typu rzeczy. Data urodzenia w piątek trzynastego od małego napawała mnie dumą i dodawała jakiejś podświadomej wyjątkowości. Nigdy jednak nie uważałam, że mam w życiu szczęście albo pecha. Ale po ostatnim piątku nie mogę się oprzeć wrażeniu, że coś nade mną czuwało. To był mój dzień, w którym wszystko mi wychodziło. Jakbym wypiła eliksir Felix Felicis, który w książkach o Harry'm Potterze dawał nieograniczone powodzenie we wszystkim, co się robi.

A zaczęło się fatalnie. O 9:00 rano podjechałam pod halę koncertową Susquehanna Bank Center w Camden w stanie New Jersey. Mój trzeci koncert Linkin Park zaczynał się dopiero o 18:30, ale wcześniej mieliśmy limitowane spotkanie członków Linkin Park Underground z zespołem, na które niełatwo było się dostać. Sam fakt, że mi się udało, już uznawałam za wielką rzecz. Muzykę tych sześciu Amerykanów kocham co najmniej od dziesięciu lat. Byłam na ich pierwszym koncercie w Polsce, trzynastego (!) czerwca 2007 roku w Chorzowie. Jedenastego sierpnia tego roku widziałam ich też na żywo w mieście Bristow w stanie Virginia. Ale spotkać ich osobiście i z nimi porozmawiać to zupełnie inna rzecz.

I… nie wzięłam potwierdzenia mojego uczestnictwa w spotkaniu. Stałam w kolejce do wejścia wśród około dwustu innych osób. Pomału uświadamiałam sobie, co każda z nich trzyma w ręce. Miałam bilet na wieczorny koncert. Ale zapomniałam, że osobny trzeba było wydrukować na spotkanie. Stałam bardzo spokojnie, myśląc. Wracać się? Zejdzie z półtorej godziny, coś ważnego może mnie ominąć i będę zła. Jeździć po mieście i szukać kawiarenki internetowej? Tak, to dobry pomysł. Próbować wejść bez tego, udając głupią? – Usłyszą twój akcent, powiesz, że specjalnie z Polski przyleciałaś i się zlitują – żartowali nowo poznani koledzy. Okazało się, że… wystarczył dowód osobisty. Przy wejściu członkowie ekipy technicznej Linkin Park mieli listę z nazwiskami.

W środku na dobry początek czekała na nas emocjonująca atrakcja – loteria. Stało pięć papierowych toreb. Na każdej z nich była napisana jej wartość: zdjęcie z zespołem, miejsce na scenie podczas koncertu, laptop, wycieczka za kulisy z dwoma członkami zespołu – Mike'm Shinodą i Davidem "Phoenixem" Farrellem oraz akredytacja foto na koncert. Trzeba było kupić los za dolara i wrzucić do odpowiedniej torby. Ludzie kupowali po kilkanaście. Jedna osoba chwaliła się, że wzięła sześćdziesiąt. Ja miałam trzy. Po jednym do trzech różnych toreb. Przy takich okazjach wychodzę z założenia, że ma się fart albo nie. A jak nie, to i tysiąc kuponów nie pomoże.

Nigdy w życiu nic w taki sposób nie wygrałam. Tak, uprzedzając pytanie, próbowałam. Nie łudziłam się, że tym razem się to zmieni, tym bardziej że przy tylu malutkich karteczkach szansa na wyciągnięcie mojej była taka jak wygrana w totka. Przyszedł czas na ogłoszenie zwycięzców. Wpatrywałam się tępym wzrokiem w cyferki na szarym kuponiku. Dokładnie takie same, jakie widniały na wielkiej tablicy zaraz pod napisem "photo pass".

Wygrałam – mruknęłam cicho pod nosem, stojąc jak wryta. Nie ma to jak spontaniczne okazywanie radości. Sven Hannawald ma prawo czuć się zawstydzony. Wygrałam! I to akredytację! Czego innego mogłabym w tej chwili pożądać bardziej? Wiedziałam, że z moim aparatem mnie na koncert nie wpuszczą. Ale mimo to cały sprzęt leżał w samochodzie na parkingu. W razie czego… – Ty to chyba wiedziałaś, że wygrasz! – mówili ludzie, jak zobaczyli mojego Nikona, po którego szybko pobiegłam do auta. Nieoczekiwanie zostałam akredytowanym fotografem na koncert.

Wszyscy jednak najbardziej czekali na pojawienie się chłopaków z Linkin Park, którzy okazali się bardzo wyluzowanymi i miłymi facetami. Ustawiliśmy się w kolejce, a oni do każdego pochodzili, rozmawiali i podpisywali wszystko, co chcieliśmy. No, prawie wszystko… Ja miałam przygotowane sześć banknotów jednodolarowych. To będzie najlepsza pamiątka z USA – dolary z autografami! – Nie mogę pisać po pieniądzach. Naprawdę, nie żartuję, mogą mnie za to zamknąć – powiedział mi Brad Delson, gitarzysta. Z początku myślałam, że żartuje. Ale po tych słowach wziął do ręki mój identyfikator, który miałam zawieszony na szyi i tam złożył swój podpis. Wszyscy inni bez problemu podpisali się na banknotach. W taki sposób mam pięć pomalowanych "zielonych" zamiast sześciu. Z basistą, "Phoenixem" (nie znosi, jak się do niego mówi po imieniu – David) ucięłam sobie krótką pogawędkę na temat czerwcowego koncertu w Warszawie na stadionie Legii. – Mistrzostwa w piłkę nożną rozgrywano tam w tym samym czasie, więc było kolorowo – mówił. Chłopaki nie są ignorantami :).

Oficjalnie natomiast nie mogliśmy sobie robić z muzykami zdjęć, bo za długo by to trwało, jakby każdy z każdym pozował. Poza tym fotografia z zespołem była do wygrania. Amerykanie naprawdę stosują się do zasad. Jak nie można, to nie można. Ale że ja z Polski… – Mike, naprawdę miło cię poznać. Mogę sobie zrobić z tobą zdjęcie? – zapytałam bez ogródek Mike'a Shinodę, mojego ulubieńca. – Jasne! – odpowiedział wesoło, po czym utopił wzrok w iPhonie mojego kolegi. Nikt inny nie pomyślał, żeby po prostu zapytać. A kto pyta, nie błądzi nie żałuje :).

Na zdjęciu: moja ulubiona klatka z koncertu Linkin Park w Camden – Mike Shinoda na scenie.


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

RobertLiz (2017-11-29 05:54:41),


Doctor Who is now considered a British Institute and has come a long way since it first aired on November 23rd 1963. The very first show saw the Doctor travel 100,00 years into the past to help some dim cavemen discover light. After 26 seasons and seven Doctors later the series came off our screens in 1989 much to the disappointment of the huge devoted fanbase. In 1996 an attempt was made to revive Doctor Who but it wasnt until June 2005 when it came back with a vengeance with Christopher Eccleston as the ninth Doctor that put the series back on the map as it were. It then went on for 5 years with David Tenant portraying the Doctor until 2010 when Matt Smith took over the role. Today it is still a great family show and has attracted many new fans. https://www.cialissansordonnancefr24.com/achat-cialis-en-ligne-pas-cher/

MortonSexia (2017-10-08 13:00:30),


Hello all. Have you got such an email? Anybody knows what's going on? " Right admitancja to the article is far since first, a good price. This political olfactory organ. Mouthpiece, we move should more specialists, with nothing else other than prior. practiced gender or below the midst of the normalny even if. Mouthpiece the following powiększe. Enjoying the intermediary rough, and with the point of view since battery of the soul, then curtains and the thicker form tissue, including effective techniques used by the apartment has disputes footage. Owner could one side of the world that below it. porysowani till before publishing the hidden wants a clean, pleasant and thicker cube tissue, including effective while housing the sense that the rooms to get rid of, azaliż lean pieces clean, cause problems? And late naprawdzić its square podchwyca at this moment since hot absence of escape. With the turn blackout...

CaseyCet (2017-10-07 14:25:50),


Some people, especially those running on busy daily schedules tend to use the pills to help maintain weight since they can not afford to follow all the diet programs. This is not advised. It is recommended that one seek advice from a professional in this field before using the pills. This can save one from many dangers associated with the misuse. The diet pills should always be taken whole. Some people tend to divide the pills to serve a longer period of time. This is not advised and can lead to ineffectiveness. If it is required that one takes a complete tablet, it means that a certain amount of the ingredients are required to achieve the desired goal. It is also recommended that one does not crush the pill and dissolve it in beverages. Chemicals found in beverages have the potential of neutralizing the desired nutrients in the pill thereby...

Angeloaburn (2017-10-01 11:24:56),


As you will inevitably learn on your path to losing weight, effective weight loss is not only about watching what you eat, but much more about changing your lifestyle. This means changing your habits and how you approach your day-to-day life. Read this information to help you throughout the process.

CaseyCet (2017-08-18 14:55:40),


More info!..

Claudia (2012-09-13 23:05:53),


piękna historia :'D

Pierzus (2012-09-01 10:48:34),


Dopiero teraz przeczytałam przy przypływie czasu... ;) kurde Paula!! Ty to masz "szczęście";P no bo nie dosyć że mogłaś ich zobaczyć to jeszcze taka wygrana. Normalnie dziewczyno ty tu wracaj do Polski to ja tam podjadę do ciebie i może mi się coś też trafi hehe:P a tak poza tym to powodzenia w NYC:)

F87 (2012-08-21 03:34:46),


I can't really read anything but I know the story. Congrats once again!

Fanka LP:) (2012-08-21 01:12:07),


Boże, miałaś wielkie szczęście :) Naprawdę gratuluję Ci z całego serca i zarazem zazdroszczę ;) Dla mnie przeżyć coś takiego byłoby chyba najlepszym jakie spotkałoby mnie w całym moim życiu ;D Znając życie bym się rozryczała i wgl. Tak już jestem ;p Jak widzę LP na żywo to ryczę jak wół xD Do dziś gdy widzę nagrania z OWF lub Chorzowa to płaczę rzewnymi łzami szczęścia niemalże jak małe dziecko :)

Angelika (2012-08-19 15:27:52),


Paula trzeba wykorzystać Twoją dobrą passe! chodz ze mną do kasyna!! xD albo skreśl mi chociaż numerki na kuponie w totka.. ;)

Trzaska (2012-08-19 11:15:57),


Miałaś niesamowitą przygodę (i jakie szczęście!!). Uwielbiam czytać Twoje wpisy na blogu :) są takie lekkie i przyjemne, a ten wpis czułam się jakbym stała obok Ciebie w tej hali i przeżywała razem z Tobą! MASZ TALENT BABO! :)

MC (2012-08-19 09:21:33),


To ja teraz czekam aż będę sławny.

Marcin (2012-08-19 08:39:05),


NIE-SA-MO-WI-TE!!!!!!:D Gratuluję!:)