05

maja 2012
Skomentuj (5)

Pamiętam dobrze ten moment, kiedy się dowiedziałam, że piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku odbędą się w Polsce. Nie wiedząc czemu, pierwsze, o czym wtedy pomyślałam, to była impreza otwarcia. No bo inauguracja wielkiego sportowego święta to zwykle przekrój kultury i tradycji kraju goszczącego. Momentalnie napłynęły mi do głowy obrazki z wielkiego show, otwierającego mundial w Korei Płd. i Japonii czy Igrzyska w Sydney. A zaraz potem oczyma wyobraźni zobaczyłam Zespół Pieśni i Tańca Śląsk z podskakującymi w rytm ludowej muzyki starszymi paniami, trzymającymi się za boczki i przywdziewającymi białe chusty. W życiu bym jednak nie podejrzewała, że ten obrazek może wkrótce wyjść poza moją wyobraźnię.

No i co teraz będzie? Te babcie z Jarzębiny naprawdę zostaną zawiezione na stadion i będą śpiewać koko koko? Osobiście zaraz po usłyszeniu tej piosenki ucieszyłam się, że w czasie EURO nie będzie mnie w kraju i że nie ma najmniejszej obawy, że usłyszę ten "przebój" przez przypadek w radiu czy telewizji. Można ten wybór potraktować z dystansem jako żart. Tak radzi Robert Sankowski, felietonista Gazety Wyborczej. Dodaje przy tym, że wszyscy ci, którzy teraz lamentują i szydzą z koko koko, nie mają poczucia humoru. Jeśli jednak fakt, iż uważam ten hit za wieś i lipę, ma świadczyć o moim braku poczucia humoru, to w porządku. Jak powiedział kiedyś Tomasz Jachimek, poczucie humoru to umiejętność zatrzymywania się w odpowiednim momencie.

Niektórzy nasi rodacy zatrzymać się nie potrafili i wysłali na babcie sms. Sami więc jesteśmy sobie winni, jak to zwykle bywa. Nie wiem, kiedy świat nauczy się, że głosowanie smsowe jest większym ryzykiem niż skakanie do wody pełnej piranii z rozwaloną nogą. Prawdopodobnie nigdy, bo przecież z tego robi się największą kasę, a przecież tylko ona dziś się liczy.

Chociaż z drugiej strony, z tym koko problem jest taki jak z kadrą Smudy. Nic lepszego nie było! Owszem, po klęsce za miesiąc będziemy gdybać, a co jakby wziął Piecha zamiast Kucharczyka, Borysiuka zamiast Matuszczyka, Marysię zamiast Jasia itd. Kilka powołań do kadry wywołuje uśmiech tak szeroki, jak niektóre odnogi Amazonki. Ale generalnie na problem bogactwa "Franz" narzekać nie mógł tak, jak widzowie przy wyborze polskiej piosenki. A to czy jego wybrańcy mają jaja, czy nie, okaże się w czerwcu. Wtedy dopiero się oceni. Artur Boruc? I tak by nie grał w pierwszym składzie. Już bardziej szkoda Michała Żewłakowa. Dobrze skomentował to portal weszło.com, który napisał tak: te babcie faktycznie były lepsze od całej konkurencji, co tylko pokazuje, że o miejsce na scenie podczas Euro 2012 jest równie łatwo jak o miejsce w ataku w kadrze Smudy. Ktokolwiek by wygrał – należałoby strzelić sobie w łeb.

Ale jest też plus. Słyszeliście oficjalny hymn EURO 2012, nagrany przez Niemkę Oceanę Mahlmann? Nie? To dobrze. Łoooo łoooo jejejeje jejejeje endless summer. I praktycznie tyle. W sumie jakby wyciąć głos, to kawałek nadawałby się do wszelkiego rodzaju reklam i skrótów meczowych. Gorzej, jak jednocześnie ogląda się teledysk. Fragmenty poprzednich turniejów i migawki architektury miast goszczących tegoroczną imprezę przeplatane są ujęciami młodych kibiców ludzi, bawiących się na… egzotycznej plaży. Zarówno ci ludzie, jak i ta plaża kojarzą się z Europą tak, jak Cracovia z mistrzostwem Polski. Jarzębina ma przynajmniej związek z Polską. A że nieco zbyt dobitny to trudno.

W każdym razie, jak to skomentował słusznie Eldo, polscy piłkarze w szatni puszczą raczej co innego. Oby w tym roku chociaż Mazurek Dąbrowskiego wypalił.

Na zdjęciu: "i w co ja się wpakowałem?" Trener Smuda na meczu ligowym w Kielcach (kwiecień 2010).


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

Rosita (2017-05-16 11:30:01),


Thanks a lot for sharing this with all people you actually understand what you're speaking approximately! Bookmarked. Kindly also consult with my web site =). We can have a link change arrangement among us

Audry (2017-05-10 05:40:43),


Good day! Do you use Twitter? I'd like to follow you if that would be ok. I'm definitely enjoying your blog and look forward to new updates.

Lindomar (2015-01-19 13:25:53),


Dear JennyThe sad thing is that in Africa this is still happening, bbiaes dying without reason or season. Also that nine, ten year olds have to look after the syblings, because there parents died of Aids. They can no longer go to school.Otherwise its the old people who have to look after the grandchildren. I have a friend who is 68, her husband and her have to look after 5 grandchildren from age 3 to age 16. Very sad all they have is there pension of megre 60 Euros each. I think the one child gets an allowance of 40 euros.Lets try feeding our children on that for a month.It is such a sad story in Africa and yet it is not the only continent with this happening. I wish all that money that gets wasted on bringing in new laws and wars in the 1st world could go to...

izuchna_5 (2012-05-23 12:50:15),


Może Ci powinni zaśpiewać? http://www.youtube.com/watch?v=CiVxAbqSVz8

MarcinW (2012-05-05 12:48:42),


Mnie prawdopodobnie też nie będzie w kraju podczas Euro. Chyba, że truskawki w Niemczech wymarzną :D.Podoba mi się to porównanie jakiego użyłaś : "uśmiech szeroki jak niektóre odnogi Amazonki".