17

listopada 2011
Skomentuj (1)

To będzie niepoprawne politycznie. Wiecie, co było moją pierwszą myślą po zobaczeniu koszulek reprezentacji Polski na EURO 2012? Większość zespołów narodowych ma na strojach logo federacji piłkarskiej swojego kraju, a nie godło państwa. Taka to była myśl.

Jednakże – wypuście powietrze z płuc i odstawcie klawiaturę – chwilę później przyszła kolejna refleksja. Zwała się tradycja. I nie chodziło o dziewczynkę o takim idealnym imieniu jak w komedii Miś. Dlaczego w wigilię jemy karpia a nie kurczaka? Dlaczego w Wielkanoc malujemy jajka a nie bułki? Dlaczego studniówkę rozpoczynamy polonezem a nie salsą? Wyobrażacie sobie któraś z tych zmian? Nie? No to dlaczego na koszulach polskich reprezentantów jest świeżo wymyślone przez nie wiadomo kogo logo związku a nie orzeł biały?

Brazylijczycy kopią piłkę bez żółto-zielonej flagi ani godła narodowego na stroju, ale tak jest niezmiennie od czasów Garrinchy i Pelego. Podobnie Francuzi ze swoim „kogucikiem” czy Argentyńczycy. Ciekawie to ostatnio rozwiązali Holendrzy. Pod logiem federacji znalazła się flaga kraju.

Tu pojawia się pytanie: co powinno znajdować na reprezentacyjnej koszulce? Wiem, że świat idzie do przodu. Wszędzie komercjalizacja, reklamy, pieniądze. Stroje narodowe pozostają jednak „czyste”, tradycyjne. Nie są tablicami reklamowymi sponsorów tak jak koszulki klubowe. To dobrze. Choć pewnie to się kiedyś zmieni. Może więc FIFA powinna tak samo ujednolicić kwestię loga / godła / flagi (niepotrzebne skreślić)?

Ja jestem jednak za pozostawieniem tego tematu krajom. Po prostu bądźmy w zgodzie ze sobą i swoją tradycją. Nikt nigdy nie śmiał zdjąć ze strojów upragnionego przez wszystkich polskich piłkarzy orła, więc dlaczego związek zrobił to teraz? I to w tak napiętym okresie dla całego środowiska futbolowego nad Wisłą? Nie znajduję odpowiedzi ani sensu. PZPN narobił sobie jedynie kolejnych wrogów. Jakby bez tego miał ich mało…

Zdjęcie orła w naszym przypadku nie było krokiem naprzód w pogoni za zachodem, ale zatraceniem własnej tożsamości. Chyba że właśnie o to chodziło? Bo przecież dziś w reprezentacji Polski sił spróbować może niemal każdy piłkarz na świecie. Miał być international level, a jest international team.

Chociaż w sumie… Orzełek jest. Tylko taki trochę nierealny, abstrakcyjny, inny. Tak jak nasza kadra.

Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski do lat 21 podczas hymnu narodowego przed meczem eliminacji mistrzostw Europy z Rosją. 6 września 2011.


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

Mary (2014-03-27 17:52:45),


Damian pisze:Najbardziej podoba mi się jak to wssyktzo ładnie opisujesz krok po kroku, po-prostu tego nie da się nie zrozumieć hehe Rf3wnież ćwiczenia są bardzo takie inne.Ciekaw jestem jak ludzie reagują na taka osobę ktf3ra tańczy na przejściu dla pieszych i raczej sam się przekonam.A osoba jako nieziemsko pewna to prawnik Powiem Ci szczerze że ćwiczenia i tok myślenia o ktf3rym mf3wisz działają.Mam na to przykład- wybrałem się na dicho z koleżankami, ale po jakimś czasie same wybrały się na łowy i zostałem sam. Wprowadziłem to o czym mf3wiłeś i kobiety same podchodziły ażeby ze mną potańczyć i pogadać ^^ A to mnie motywuje do dalszego działania.