02

września 2012
Skomentuj (11)


Wschód słońca nad centrum Toronto z górującą ponad miastem słynną wieżą CN Tower warty był zobaczenia. Ale podziwianie tego zjawiska z niezwykle ruchliwego jak na tę porę terminala największego kanadyjskiego lotniska zupełnie nie było w planach.

Sporo czasu spędziłam już ponad chmurami. Przetestowałam wiele linii lotniczych. Latając, spotykałam się również z różnymi nieprzewidywalnymi sytuacjami. Kilkugodzinne czatowanie w porcie lotniczym ze względu na ulewę tropikalną w Brazylii, zgubiona walizka w Pradze, przerażające turbulencje w środku nocy nad Oceanem Atlantyckim, ostatni lot samolotem, który w drodze powrotnej zaliczył awaryjne lądowanie… Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, żeby mój lot został odwołany.

Lot z Toronto do Filadelfii najpierw kilka razy opóźniano. Jako oficjalną przyczynę podawano przegrzanie maszyny. W końcu elektroniczna tablica przy wejściu numer 63 została wyłączona. Wśród mocno zdenerwowanych pasażerów coraz śmielej przetaczała się inna wersja takiego obrotu spraw. – Po prostu im się to nie opłacało! Nie mieli pełnego samolotu. Zero szacunku dla klientów! – krzyczał starszy pan, któremu towarzyszyła siwiejąca, ubrana na sportowo kobieta, prawdopodobnie jego żona.

A propos ubioru… Ostatnio moja znajoma Polka, mieszkająca od kilkunastu lat za oceanem, podzieliła się ze mną ciekawym spostrzeżeniem. Dla większości Polaków powrót z USA jest jak kolacja u królowej Elżbiety II – żmudne przygotowania w postaci obchodu po najlepszych amerykańskich galeriach handlowych, a następnie wizyta u fryzjera, kosmetyczki i Bóg wie kogo jeszcze to standard. A wszystko to na co najmniej dziewięciogodzinne gniecenie się w ciasnym fotelu. Oczywiście nie mamy na myśli takich, wracających po długoletnim pobycie. Oni się już zamerykanizowali. – Mój mąż, Amerykanin, nie mógł tego zrozumieć. Dziwił się, jak im może być tak wygodnie. A ja mu tłumaczyłam, że chodzi o to, żeby się pokazać, że się z Ameryki wróciło – opowiadała znajoma. Z kolei dla "Jankesów" lot samolotem to pokaz mody piżamowej, czyli spodni w misie i skarpetek w serduszka.

Najlepsza odzież, idealny makijaż a tu nigdy nie wiadomo, czy się w ogóle poleci. Mój lot został przebudowany na rano, dzień później. Linie zapewniły mi hotel oraz voucher na posiłek. Żeby było śmieszniej, dzień później z Kanady do Polski wracała moja mama i brat. Ich samolot również odwołano. Tyle że oni mieli gorzej. Do końca nie znali drugiej godziny wylotu. Ostatecznie kontynent amerykański opuścili całą dobę później, niż pierwotnie zakładali. Jakby tego było mało, nie mieli dostępu do bagaży głównych. Nie posiadali więc nic. Szczoteczki do zębów, ubrań na zmianę, nic. I co, warto byłoby się stroić? :)

Nie raz słyszałam, że polskie linie lotnicze LOT są jednymi z najgorszych. Mogę to potwierdzić. Z tymi liniami miałam styczność dotychczas dwa razy. I za każdym razem był jakiś problem. A to opóźnienia, a to wspomniane awaryjne lądowanie… Ale wiele można przeżyć, jeśli ma się wokół sympatycznych i kompetentnych ludzi. O załodze LOT-u zwykle tego jednak powiedzieć nie można. Nie polecę też nigdy nikomu latania z Air Canada. Mam za to miłe wspominania z US Airways, British Airways i brazylijskim TAM.

Na zdjęciu: w trasie poprzez Góry Skaliste.


Komentarze do wpisu: Dodaj nowy komentarz

JessieIcone (2017-12-04 20:22:48),


A Biological Masterpiece, But Subject to Many Ills The human foot is a biological masterpiece. Its strong, flexible, and functional design enables it to do its job well and without complaint—if you take care of it and don't take it for granted. healthThe foot can be compared to a finely tuned race car, or a space shuttle, vehicles whose function dictates their design and structure. And like them, the human foot is complex, containing within its relatively small size 26 bones (the two feet contain a quarter of all the bones in the body), 33 joints, and a network of more than 100 tendons, muscles, and ligaments, to say nothing of blood vessels and nerves. https://www.cialissansordonnancefr24.com/prix-en-pharmacie-cialis/

Felixsmigo (2017-10-11 18:52:47),


Writing a medical thesis or dissertation is a task done by almost all postgraduate and master's medical students. Dissertation is derived from the Latin word disserto which means discuss. It is essential to write successful medical papers such as medicine essays and medical thesis papers. There are several reasons as to why students write medicine essays. One of the reasons is to promote enhancement of critical judgment, research skills as well as analytical skills. Moreover, medicine essay writing produce students with the ability to 4evaluate and analyze data critically. The initial step for writing medicine essays is to choose a topic. A writer should have at least three topics to choose from. The topic has to be interesting, feasible and relevant. It is essential to write quality medicine essay. Hence, students need to have analytical skills and perfect writing skills. The writing skills will enable them write outstanding essay papers...

TerryBaimi (2017-10-03 06:46:55),


Doctor Who is now considered a British Institute and has come a long way since it first aired on November 23rd 1963. The very first show saw the Doctor travel 100,00 years into the past to help some dim cavemen discover light. After 26 seasons and seven Doctors later the series came off our screens in 1989 much to the disappointment of the huge devoted fanbase. In 1996 an attempt was made to revive Doctor Who but it wasnt until June 2005 when it came back with a vengeance with Christopher Eccleston as the ninth Doctor that put the series back on the map as it were. It then went on for 5 years with David Tenant portraying the Doctor until 2010 when Matt Smith took over the role. Today it is still a great family show and has attracted many new fans. If youre a new or old fan...

LelandbOm (2017-08-30 19:56:15),


301 Moved Permanently More info...

Lara (2017-05-16 02:21:08),


Admiring the time and energy you put into your blog and in depth information you present. It's awesome to come across a blog every once in a while that isn't the same old rehashed information. Fantastic read! I've saved your site and I'm including your RSS feeds to my Google account.

PD (2012-09-03 03:58:43),


Adam - dzięki przede wszystkim za opinię. Może ja po prostu miałam pecha, jeśli chodzi o LOT. Sporo jednak znajomych narzekało mi na nasze linie. Kwestia Polaków na pokładzie - w czasie wakacji z Polski leciałam tylko raz i... całe szczęście :). Też nigdy nie kumałam tematu braw po wylądowaniu. Tego nie ma nigdzie indziej na świecie. Latanie Polaków na wczasy zagraniczne jest stosunkowo nową kwestią, dla wielu naszych rodaków to co najmniej jak lot w kosmos, a już na pewno przeżycie życia i faktycznie trzeba czasu, aby to stało się tak normalne jak podróżowanie samochodem. Za jakiś czas i brawa pewnie znikną, choć, wiesz, Polak potrafi :)

Angelika (2012-09-02 23:52:13),


eheeś, ale tylko troche mi tęskno i nigdzie mojego tyłka stąd nie ruszam xD ja leciałam wtedy lufthansa i strasznie się nacierpiałam bo wszyscy dookoła mówili po niemiecku ..uszy mnie do tej pory bolą.. :p

Adam Polak (2012-09-02 22:33:50),


To sobie pozwolę na małą polemikę...:) Ja też kawał życia spędziłem w powietrzu. Latałem prawie wszystkim - od tanich linii, poprzez LOT i linie tzw luksusowe. Zdecydowanie najczęściej latam właśnie z naszym rodzimym przewoźnikiem i... jestem zadowolony. Średnio 10 razy w roku wsiadam na pokład lotu i NIGDY nie spotkało mnie nic złego. Miałem natomiast średnio sympatyczne przygody np. w Swiss Air, Lufthansie czy przede wszystkim - w Brussels Airline. Oddzielny temat to "Polacy w powietrzu" i tu niestety jest źle. Jak tylko mogę staram się unikać lotów w ciągu wakacji, bo nie ma nic gorszego od Polaka w samolocie, który zapłacił w biurze podróży 1500 za 2 tygodnie i zachowuje się jak panisko. O brawach dla pilotów po lądowaniu już nie wspominam... Wydaje mi się jednak, że to minie. Po prostu musimy się nauczyć latać i tyle.

Pierzus (2012-09-02 20:39:10),


No to niezłą przygodę miałaś:) a co do strojenia to tez tego nie rozumiem... ale za to rozumiem jeśli ktoś nie może się spakować przed wyjazdem i przez to zakłada na siebie z 10 bluzek i 5 kurtek:D:P Potwierdzam British Airways bardzo miła obsługa i można wziąść ze sobą w carry-on ok. 40 pounds (20 pare kilo).

PD (2012-09-02 20:07:09),


Tak, Angelika, dokładnie ten :) Co tak odliczasz? Tęskno Ci za krajem? :)

Angelika (2012-09-02 19:16:10),


turbulencje w środku nocy nad Atlantykiem - to musiało być ciekawe xD a ten od awaryjnego lądowania to ten którym przyleciałyście z Wa-wy 10 miesięcy i jeden dzień temu? :)